Niniejszy serwis internetowy, wykorzystuje pliki cookies. Jeśli kontynuujesz korzystanie z serwisu, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików.


Umowy
Lenistwo i pośpiech dobrze robią na ufność… Im bardziej nam się nie chce, tym ufniejsi się stajemy, a później…

No właśnie, co dzieje się później? Płacz i zgrzytanie zębów?!

Rozgrzeszając się w myślach za nieprzeczytanie umowy w pośpiechu składasz pod nią podpis. Przecież byłeś na prezentacji, poświęciłeś ostatnią godzinę swojego życia na uważne wysłuchanie tego, co miał Ci do powiedzenia Broker. Znasz warunki. Wspólnie prześledziliście wszystkie możliwe scenariusze osiągnięcia zysku? Jesteś przygotowany i bardzo dobrze wiesz, co podpisałeś. A w ogóle, ten Broker to świetny gość i na pewno niczego istotnego by nie przemilczał.

Jednak przemilczał? I to sporo?

Żeby zapobiec takim sytuacjom koniecznie przeczytaj wszystkie zapisy umowy, którą masz zamiar podpisać. Zwłaszcza te, do przeczytania których najodpowiedniejsza byłaby lupa.  I nie rób tego tuż przed samym podpisaniem! Każda szanująca się instytucja finansowa nie powinna robić problemu z wcześniejszym przesłaniem umowy potencjalnemu klientowi, którym przecież jesteś. Planując zakup instrumentu finansowego np.: polisy inwestycyjnej, wzięcie kredytu, założenie lokaty udaj się do instytucji, z którą zamierzasz podpisać umowę lub przedzwoń do niej i poproś o przesłanie kopii umowy na adres e-mail. Dzięki temu będziesz miał czas i warunki na dokładne zapoznanie się z jej treścią.

A i pamiętaj jeszcze o tym, żeby:

Nigdy nie czytać umowy po łepkach. Pamiętaj, że produkt, który planujesz kupić będzie Twoim zobowiązaniem na lata. Jeśli nie będziesz się wywiązywał z warunków określonych w umowie możesz być pewien, że instytucja, z którą ją podpisałeś wcześniej czy później ? raczej wcześniej niż później ? zastosuje w stosunku do Ciebie dostępne sankcje, o których również mogłeś się dowiedzieć z umowy, gdybyś tylko ją przeczytał!

Nigdy nie zakładać, że jakoś to będzie. Jeśli uważnie przeczytałeś umowę i nic z niej nie wiesz albo coś wydaje Ci się co najmniej dziwne, jeśli nie podejrzane, od razu poproś o wyjaśnienie kontrowersyjnego zapisu. Nawet jeśli jakiś zapis jest dla nas niekorzystny lepiej o nim wiedzieć wcześniej.

Wciąż uważasz, że czytanie umów to strata czasu?

Może masz rację? Z drugiej strony po przeczytaniu umowy i wyjaśnieniu wszystkich niejasności przestajesz być poczciwym Kowalskim, któremu trzeba wcisnąć produkt, a stajesz się równoprawnym partnerem w biznesie, który może zyskać więcej negocjacjach z instytucja finansową.

Jeśli bardzo nie lubisz czytać umów lub nie wiesz, jak to robić ? napisz do mnie. Chętnie pomogę Ci uporać się z tym problemem.